Posty

Wyświetlam posty z etykietą stereotypy

Bell'Italia polskim okiem

Obraz
  "Włochy to piękny i malowniczy kraj na południu Europy. Każdy kto spojrzy na mapę, znajdzie je od razu. Mają kształt ogromnego buta." Roman Pisarski „O psie, który jeździł koleją”                  Każdy ma swoją historię miłości do Włoch, moja zaczęła się właśnie od przeczytania tych słów, w jednej z dziecięcych książek, jeszcze w szkole podstawowej. Każdy z nas ma też swoją wizję Italii i jej mieszkańców. Najczęściej słyszę, że Włochy to zabytki, sztuka, historia, pyszne jedzenie, piękne krajobrazy, wspaniali ludzie (albo wręcz przeciwnie – ciągle pokutują stereotypowe wyobrażenia Włochów, bardzo krzywdzące) i oczywiście mafia. Nie sposób się z tym nie zgodzić, to prawda, ale myślę, że Italia zasługuje na to, żeby spojrzeć na nią trochę szerzej. Spróbuję Wam pokazać Włochy polskim okiem, a konkretnie moim okiem, więc czasem stanę trochę w kontrze do powszechnych opinii 😊 . 1.    ...

"Typowi Włosi", czyli słów kilka o stereotypach

Obraz
               Często słyszę lub czytam sformułowania „typowy Włoch” lub „typowa Włoszka”, po których następuje cała litania cech, jakie rzekomo charakteryzują mieszkańców i mieszkanki Italii. Wielokrotnie okazuje się, że takie opinie są powtarzanymi stereotypami, które gdzieś się utarły i potrafią być bardzo krzywdzące. Oczywiście, każdy z nas ma inne doświadczenia i inne obserwacje, i ja to szanuję i nie neguję w żaden sposób, ale postanowiłam z kilkoma opiniami się „rozprawić” i podzielić się tym, co samej udało mi się zaobserwować i doświadczyć. 1.       Włosi są bardzo rozkrzyczani, głośną mówią i dużo gestykulują. OK. Z tym akurat, nie sposób się nie zgodzić. Wystarczy wejść do pierwszego napotkanego baru, gdzie wpadają biegnący do pracy Włosi, albo do restauracji, gdzie wieczorową porą spożywają kolację, po męczącym dniu. Poziom decybeli może dosłownie ogłuszyć. Gestykulacja też jest tutaj ni...

Umbryjczycy

Obraz
Podczas swoich solowych wypraw do Włoch, wiele razy zdarzyło mi się uciąć pogawędkę z przypadkowo spotkanymi ludźmi. Po raz pierwszy w Umbrii, o której mieszkańcach czytałam, że są dość nieufni i trzymający się na dystans, szczególnie w stosunku do „obcych”. Bardzo szybko zweryfikowałam te rewelacje i przekonałam się, że powtarzane stereotypy potrafią być bardzo krzywdzące. Oczywiście spotkałam się z obojętnością, ale udało mi się również poznać kilka osób bardzo ciekawych „nowej twarzy” i otwartych, czasem nawet aż za bardzo 😉 . Marco – wybawca zagubionej turystki                Już wcześniej wspominałam o moim przyjeździe do Perugii i o tym, jak zagubiona nie mogłam znaleźć na mapie drogi do hostelu, w którym miałam zarezerwowany nocleg. Właśnie wtedy, nie zważając na to, że zakorkował niezbyt szeroką ulicę, zatrzymał się przede mną sympatycznie wyglądający człowiek. Zapytał, dokąd chcę dotrzeć i zapr...