Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2019

Jak zorganizować tani wyjazd do Włoch?

Obraz
Często spotykam się ze stwierdzeniami, że Włochy to drogi kraj, że mało kogo stać na zorganizowanie wakacji w Italii. Rzeczywiście w porównaniu z innymi popularnymi kierunkami Włochy nie są tanią opcją, ale pokażę Wam, że da się zorganizować wyjazd, który nie nadwyręży budżetu (przynajmniej nie bardziej niż to konieczne) i to w dodatku bez pomocy biura podróży. Celowo nie piszę TANIE wakacje, bo doskonale rozumiem, że nie dla każdego to słowo oznacza to samo, dlatego też postaram się przedstawić kilka możliwych opcji. Nigdy, nie podróżowałam do Włoch własnym samochodem. Zawsze wybieram wariant samolot + transport publiczny na miejscu, przy podróżowaniu solo jest to dla mnie najlepsze rozwiązanie.


Od czego zacząć? Przede wszystkim od wyboru terminu wyjazdu. Od razu powiem Wam, że sierpień nie jest dobrym pomysłem jeśli chodzi o planowanie włoskich wojaży. Wtedy właśnie większość Włochów udaje się na swój zasłużony urlop, dodajmy do tego pozamykane sklepy, wyższe niż normalnie ceny, za…

Livorno - miasto (nie)idealne

Obraz
Początkowo nie planowałam pisać o nadmorskim Livorno, położonym w bliskim sąsiedztwie Pizy. Wybrałam się tam dość spontanicznie i nie miałam w planach szczególnie intensywnego zwiedzania – chciałam po prostu odpocząć i wyciszyć się słuchając szumu morza, no i zobaczyć słynną promenadę, ulubione miejsce spacerowe mieszkańców – Terazza Mascagni. Dlaczego jednak zdecydowałam się napisać kilka słów o Livorno? Ostatnio przeczytałam kilka niepochlebnych opinii, że miasteczko jest największym rozczarowaniem wśród wszystkich włoskich miast lub, że nie można czuć się tam bezpiecznie. Nikt jednak nie wyjaśnił co jest w nim takiego niepokojącego. Trochę na przekór tym co tak mówią, postanowiłam przedstawić swój punkt widzenia na temat Livorno. Nie mogę zgodzić się z tymi opiniami, mnie miasto nie tylko nie rozczarowało, ale okazało się idealne na „ucieczkę” z zatłoczonej Pizy.


Livorno miało być „miastem idealnym”, zaprojektowanym na życzenie Medyceuszy i właśnie na okres panowania tej dynastii …

Gdzie przypadkiem warto zajść? Do Cantina e Cucina.

Obraz
Dziś chciałabym Wam polecić miejsce, które sama odkryłam w zasadzie przez przypadek. Okazało się, że było to wyjątkowo szczęśliwe zrządzenie losu. 


Kolejny wieczór rzymskich wakacji, głodna od razu skierowałam się w kierunku znanej mi dobrze pizzerii La Montecarlo. Możecie wyobrazić sobie moje rozczarowanie i irytację, kiedy odbiłam się od zamkniętych drzwi? Był to poniedziałek, a ja nie sprawdziłam wcześniej, że w ten dzień lokal jest zamknięty. Przysiadłam na jakichś schodach i szybko zaczęłam sprawdzać w Internecie miejsca, które wpisałam sobie jeszcze przed wyjazdem, w moim magicznym zeszycie na listę polecanych. Niestety nic mnie nie zachęciło – albo same złe opinie, albo za daleko (głód dokuczał mi już coraz bardziej, a co za tym idzie moja irytacja rosła i musiałam znaleźć coś na szybko i jak najbliżej). Nie mogłam przecież iść drugi wieczór z rzędu do Bafetto, chociaż wielbię ich bezgranicznie. Wreszcie znalazłam właściwe miejsce, do którego postanowiłam pójść: Cantina e Cucin…

Życie jest piękne! Gdzie? W Arezzo!

Obraz
Przygotowując się do swoich toskańskich wakacji, jakiś czas temu, szukałam miasteczka, które byłoby nie tylko piękne (takich miast we Włoszech nie brakuje), ale w którym mogłabym choć trochę odpocząć od biegających to w jedną, to w drugą stronę turystów. Po przeczytaniu pierwszych słów opisu Arezzo, mówiących o jego niezwykłej architekturze i średniowiecznej atmosferze, wiedziałam, że muszę tam pojechać.W mieście naświat przyszli poeta i pisarz Francesco Petrarca oraz malarz i architekt Giorgio Vasari. Kiedy dowiedziałam się, że Arezzo było tłem filmu pt: „Życie jest piękne, w reżyserii Roberta Benigniego, utwierdziłam się, że to dobry wybór.


Po kilku dniach spędzonych w pięknej, choć zatłoczonej Florencji, bałam się jeszcze większego zagęszczenia turystów podczas weekendu. W związku z tym do Arezzo postanowiłam uciec w niedzielę. Liczyłam się z tym, że części atrakcji nie uda mi się wtedy zobaczyć, ale po czterech dniach intensywnego zwiedzania i chodzenia po muzeach, spacer wśród ś…